Archiwum
  Strona główna Federacja Imprezy Program TV Polonia Nowości Linki DANSK

 

Polska siła robocza – wczoraj i dziś*

 

     *Przemówienie przewodniczącego Federacji "Polonia" Romana Śmigielskiego z okazji otwarcia sezonu  w Muzeum Izba Polska w Tagerup

 

Stoimy dzisiaj przed Muzeum Izba Polska aby rozpocząć kolejny sezon. Mam nadzieję, że będzie on udany.

Świat zmienił się bardzo od czasu kiedy to pierwsze  polskie robotnice sezonowe, w liczbie 400, przybyły na Lolland 20 kwietnia 1893. A jednak... Znowu mówi się o polskich robotnikach – nie tylko w Danii, ale w całej Europie. Tym razem bohaterkami nie są dziewczęta buraczane lecz polski hydraulik.

 

W tym roku uroczyście obchodzimy dwustulecie urodzin H. C. Andersena. W roku 1847 napisał on swoją baśń „Rzecz całkiem pewna”, w której „z jednego piórka zrobiło się pięć kur i dzienniki wydrukowały tę straszliwą nowinę”. W dzisiejszej Europie powstała następująca nowa wersja tej baśni:

We Francji jest około 120.000 hydraulików. We Francji brakuje 6.000 hydraulików. 140 polskich hydraulików pojechało do Francji, pracuje tam całkowicie legalnie i płaci podatki. Możliwe, że około 100 innych pracuje tam na czarno. Nikt tego nie wie. Z powodu polskiego hydraulika Francuzi głosują „nie” w referendum dotyczącym konstytucji UE. Jest to rzecz całkiem pewna.

 

Także w Danii rozpoczęto kampanię straszącą polskim hydraulikiem. Nie tylko wykonuje on swoją pracę solidnie i za nieduże pieniądze. W tym akurat nie ma nic nowego. Już w 1907 roku w gazetowym ogłoszeniu można było m.in. przeczytać: Polska siła robocza. Pozwalam sobie niniejszym polecić siebie Panom Właścicielom Ziemskim i Dzierżawcom jeśli chodzi o dostarczenie jakiejkolwiek ilości polskiej siły roboczej na lato 1907. Ponieważ zimą przebywam w Polsce mogę zagwarantować zdolnych i sprawnych Ludzi. Aufseher Ole Nielsen.

Dziś na dodatek polski hydraulik przeczytał unijną dyrektywę usługową. To już jest naprawdę straszne. Ale to co najgorsze – on naprawdę chce pracować według duńskich warunków pracy i płacy, a związek zawodowy Solidarność popiera duńskie związki zawodowe. Człowiek jest już zupełnie skołowany i nie wie kto tu jest prawdziwym winowajcą?

Winowajcy są ci sami co przedtem. I to są niestety Duńczycy (oraz jeden Norweg). Przedtem w nieludzki sposób wykorzystywali dziewczęta buraczane. Tutaj w Izbie Polskiej widać w jakich warunkach musiały mieszkać. Także w latach dwudziestych odbywały się nieuzasadnione ekstradycje, robotnikom nie wypłacano ich zarobionych pieniędzy.

 

Teraz duńscy pracodawcy próbują tego samego w stosunku do polskich robotników, którzy są zmuszani do mieszkania w strasznych warunkach na placach budowy i pracują za 45 koron na godzinę. Zapewniam zarówno królewską duńską prasę jak i tych polityków, którzy podpisali tzw. „umowę wschodnią”, że polscy robotnicy nie są zainteresowani pracą na takich warunkach. Jeżeli będzie to konieczne to wskrzesimy starą „Polską ustawę” z 1908 roku, która oficjalnie nazywa się „Ustawa o używaniu robotników cudzoziemskich”. Była to pierwsza ustawa tego typu w Danii.

 

Przez wiele lat Polska nie miała takich samych dobrych warunków rozwoju jak Dania. Najpierw Polski nie było w ogóle na mapie Europy, a po drugiej wojnie światowej znalazła się nagle po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Dokładnie 25 lat temu polscy stoczniowcy z Solidarności rozpoczęli proces, który doprowadził do upadku komunizmu, który doprowadził do wolności i demokracji w większości krajów europejskich. Teraz Polska jest członkiem UE i mam nadzieję, że fakt ten będzie respektowany i że Polska uzyska takie same warunku rozwoju jak inne kraje.

 

Taagerup 12.06.2005


Powrót

ELATED PageKits © 2002 ELATED.com/PageKits.com