Museum Polakkasernen - Muzeum Izba Polska
Hřjbygĺrdsvej, Tĺgerup, 4970 Rřdby
telefon: 54 82 04 01

Izba Polska w
Taagerup
Izba Polska w Taagerup, w której
dzisiaj mieści się muzeum i polskie izby pamiątek, została zbudowana przez dwór
Lungholm w 1911 roku. Na terenach wyspy Lolland znajdowało się wtedy około 30,
mniejszych lub większych pomieszczeń mieszkalnych, zbudowanych dla polskich
robotników sezonowych.
Budynek w Taagerup jest obecnie
zaliczony do zabytków i stałl się instytucją samowystarczalną. W roku 1984
rozpoczęto generalne prace restauracyjne nad tym, bardzo już zniszczonym
budynkiem. Koszty odnowy finansowane były przez fundacje, legaty,
przedsiębiorstwa kredytowe, banki i wiele osób prywatnych.
W obecnej postaci jest Izba Polska
historycznym świadectwem duńskiego uprzemysłowienia, jest też pomnikiem kultury,
socjologii i historii.

Parterowa część budynku zawiera
muzeum i izby pamięci polskich robotników sezonowych. Inwentarz, obrazy, książki
oraz pozostałe eksponaty podarowane są przez osoby prywatne.
W 1912 roku mieszkało w Izbie
Polskiej 30 polskich robotników sezonowych i jeden »dozorca« z żoną. Co drugi
mieszkaniec posiadał skrzynkę na przechowywanie ziemniaków, każdy z mieszkańców
posiadał miejsce w pomieszczeniu na przechowywanie żywności.
Budynki dla Polaków umiejscawiane
były w pewnej odległości od budynków miejscowej ludności, często znajdowały się
na otwartym polu.
W sezonie, od 30 kwietnia do 4
grudnia, zarabiała kobieta ciężką, całodzienną pracą 257 koron. Częścią zapłaty
było 12 kg ziemniaków na tydzień i l litr chudego mleka dziennie.
Na zapleczu znajdował się niewielki
budynek, w którym mieściły się prymitywne sanitariaty, pralnia i skład drzewa
na opał. Pomieszczenie to uległo zniszczeniu. Budynek mieszkalny ogrzewany był
chrustem, zbieranym w lesie.

UPRAWA BURAKA
CUKROWEGO
Pierwsze próby uprawy buraka
cukrowego miały miejsce w 1870 roku. Dwa lata później powstały dwie spółki
akcyjne: »Cukrownie Duńskie« w Odense i »Cukrownia Lolland« w Holeby. Ta
ostatnia została założona przez dwóch młodych rolników, braci Erharda i J.D.
Frederiksena. W 1877 roku firma zbankrutowała, a fabryka została przejęta przez
spółkę akcyjną »Cukrownie Hojbygaard«. Cukrownia ta, w roku 1880, została
sprzedana spółce "Cukrownie Duńskie«. W pomieszczeniach dawnej cukrowni mieści
się dzisiaj »Fabryka Papieru Hojbygaard«.
W skromnych początkach uprawy buraka
cukrowego wszystkie czynności odbywały się ręcznie. W kwietniu rozsiewano
nasiona w rowki, które następnie pokrywano ziemią.
Zaraz po ukazaniu się roślin
rozpoczynano żmudną pracę, polegającą na oczyszczaniu rzędów. przerywaniu i
okopywaniu roślin. Na jesieni wykopywano buraki, oczyszczano z grubsza z ziemi,
układano w rzędy i specjalnym nożem obcinano liście.
Zbiory rozpoczynały się w październiku, ale prace te
rozciągały się również na miesiące zimowe

WIARA KATOLICKA
W początkach emigracji zarobkowej
nie mieli robotnicy sezonowi, przybywający z katolickiego kraju, możliwości
praktykowania w protestanckiej Danii.
W roku 1897 został wybudowany
kościół katolicki w Maribo, który przez długie lata byt ośrodkiem duszpasterskim
na Lolland. Później wybudowano kościół w Nakskov. Żeby zaspokoić duchowe
potrzeby pracowników odprawiano również nabożeństwa na świeżym powietrzu. Dwór
Lungholm był przez szereg lat miejscem tego typu praktyk katolickich.
Ołtarzyk miał zawsze naczelne
miejsce w polskim domu. Polacy przenieśli ten zwyczaj również do Danii. Obraz
Matki Boskiej Częstochowskiej, krzyże, różańce, papierowe kłosy i kwiaty do
zdobienia ołtarzyków i wiele innych symboli wiary można zobaczyć w naszych
izbach pamięci.
Przed i po pierwszej wojnie
światowej wielu Polaków osiedliło się w Danii na stałe. W roku 1920 powstały
Związki Polaków, założono również polskie szkoły w Nakskov, Maribo i Nykobing F.
Polscy emigranci mieli również wpływ
na tradycje w regionie Lolland. Polskie zwyczaje przekazywane byty na następne
pokolenia. Obowiązkowość i wytrzymałość Polaków budziły wiele szacunku do
emigrantów. Po latach znojnej pracy, w prawie nieludzkich warunkach. stają się
oni równoprawnymi członkami duńskiego społeczeństwa.
W roku 1940 mieszkało na
Lolland-Falster 1298 osób polskiego pochodzenia.

ROBOTNICY SEZONOWI
Miejscowa silą robocza nie
zaspakajała potrzeb dużych gospodarstw. Dlatego początkowo ze Szwecji, potem z
Polski, sprowadzano robotników sezonowych. Były to przeważnie młode kobiety. W
roku 1911 polscy robotnicy sezonowi stanowili 28% robotników rolnych na
Lolland-Falster. W roku 1929 przybyła do Danii ostatnia grupa robotnic
sezonowych, bowiem w tym roku zaprzestano udzielania polskim robotnikom wiz na
pobyt w Danii.
Duża część emigrantów zarobkowych
zawarła związki małżeńskie i osiedliła się na stałe na Lolland-Falster.
Do werbowania siły roboczej z Polski
skopiowano niemiecki system »aufseher«-dozorca-opiekun. W okresie zimowym
zajmował się on werbowaniem mieszkańców polskich wsi i na wiosnę wracał do Danii
z kilkudziesięcioosobową grupą młodych kobiet. Na miejscu zajmował się
rozdzielaniem prac, administrowaniem zarobków i przydziałami żywności.
W przerwach przy pracach polowych,
zatrudniano polskie kobiety przy dojeniu krów, kopaniu rowów i rozrzucaniu
nawozów.
W pierwszych latach emigracji
zarobkowej wybudowano 8 budynków dla polskich robotnic sezonowych, w których
mieszkało około 400 kobiet.

Powrót