Archiwum

 

Strona główna

Federacja

Imprezy

Program TV Polonia

Dania

Linki

DANSK

LAUDACJA Z OKAZJI 80-LECIA URODZIN BERNHARDA LEWKOVITCHA

 

Roman Śmigielski, przewodniczący Federacji "Polonia"

 

Cieszę się, że w imieniu polskich stowarzyszeń w Danii, mogę dzisiaj uczcić duńskiego kompozytora Bernharda Lewkovitcha.

 

Świat zmienił się nie do poznania od czasu kiedy pierwsze polskie pracownice sezonowe, w liczbie 400, przybyły na wyspę Lollandię 20 kwietnia 1893 r. A może jednak świat nie zmienił się tak bardzo…. Dzisiaj znowu mówi się o polskich robotnikach. Tym razem to nie dziewczęta buraczane, ale polscy rzemieślnicy są przedmiotem zastraszającej kampanii. 

 

W ogłoszeniu prasowym z 1907 r. można było m.in. przeczytać: „Polska Siła Robocza. Pozwalam sobie polecić się Panom Właścicielom Ziemskim i Dzierżawcom. Na lato 1907 jestem w stanie załatwić każdą ilość polskiej Siły Roboczej. Ponieważ Zimą osobiście przebywam w Polsce, mogę zagwarantować Ludzi zdolnych i pracowitych. Nadzorca Ole Nielsen”.

To, że Polacy są zdolni i pracowici pozostało faktem do dzisiaj.

 

Polskie dziewczęta buraczane były wykorzystywane przez pracodawców. I to tak bardzo, że w 1908 r. powstała potrzeba wprowadzenia tzw. „ustawy polskiej”, która oficjalnie nosi nazwę „Ustawa o zatrudnianiu zagranicznych robotników”. Była to pierwsza duńska ustawa dotycząca pracowników cudzoziemskich.

 

Ale pomimo trudnych warunków, Polaków spotkało w Danii więcej plusów niż minusów. Pozostali tutaj i stali się częścią duńskiego społeczeństwa. Dania w ciągu tych lat okazała się być dobrym miejscem dla polskich imigrantów. Integrowali się tutaj, uzyskali awans społeczny, a niektórzy jak np. Bernhard Lewkovitch zaczęli odciskać na Danii swoje piętno, zaczęli rozsławiać Danię na całym świecie.

 

Wiele się obecnie mówi o drugim pokoleniu imigrantów.  W debacie tej zapomina się jednak pokazywać dobre przykłady, jakim są np. dzieci i wnuki polskich imigrantów.  Bernhard Lewkovitch jest jednym z nich. Ale jest ich dużo, dużo więcej. Np. Nikolaj Znaider, skoro mówimy o muzyce. Piłkarz i prezenter telewizyjny Peter Schmiechel albo tenisistka Caroline Woźniacki. Cieszymy się, że oni swą działalnością ”spłacają” Danii dług zaciągnięty przez polskich imigrantów.

 

Cieszymy się, że Bernhard Lewkovitch i jego dzieła muzyczne są doceniane w Danii. Cieszymy się też, że stara „matka” albo „babcia” – Polska nie zapomniała swego „wnuka” i przyznała mu medal zasługi.

Dzięki temu wszyscy możemy czuć się dumni z naszego polskiego pochodzenia, a jednocześnie z tego, że jesteśmy stałą częścią składową duńskiej wspólnoty.

 

10.05.2007


Federacja organizacji polskich i polsko-duńskich w Danii "Polonia"

Powrót

ELATED PageKits © 2002 ELATED.com/PageKits.com